Wyobraź
sobie, że zasiadasz do stołu z przyjaciółmi. Na waszych talerzach lądują
najlepsze mięsa i warzywa, które pochodzą tylko z waszego regionu, z
rozsądnego gospodarstwa położonego od waszego domu nie dalej niż
kilkadziesiąt kilometrów. Królik lub indyk, którego jecie nie przejechał
w wątpliwych warunkach setek kilometrów, a warzywa są świeże i nie
przetrzymywane przez kilka miesięcy w modyfikowanej atmosferze. Możliwe,
że część z tych warzyw będziecie jedli po raz pierwszy, bo w końcu nie
musicie ograniczać się do tych kilku wszechobecnych gatunków. Cieszycie
się wspólnie nowymi smakami, nigdzie się nie spieszycie i spędzacie czas
ze sobą, po prostu.